lektury on-line

Kategorie

Balladyna - Juliusz Słowacki - Strona 74

Ciało jej leży pod zimnym kamieniem;
Duch na promykach księżycowych pływa
I nieraz płocho te kwiatki obrywa,
Co każdym listkiem liczą szczęścia chwile.
Ach powiedz, starcze… więc ludzie w mogile
Marzą o szczęściu?…
PUSTELNIK
Umrzyj, to się dowiesz.
A jeśli wrócisz z grobu, to opowiesz
O tych marzeniach sumnieniom zbrodniarzy;
A może będą spali cicho w łożu…
FILON
Pójdę… i stanę na leśnym rozdrożu.
Jeżeli jaka jaszczurka zielona
Pobiegnie w prawo, to w grobie się marzy…
Jeśli na lewo… to człowiek — nic — kona
I nie śni…
/ Odchodzi Filon. /
PUSTELNIK
Ileż rodzajów nędzarzy
Na biednym świecie — ziemia, to szalona
Matka szalonych — któż to znowu?
BALLADYNA
/ wbiega prędko /
Kto ty?
BALLADYNA
Pani z bliskiego zamku.
PUSTELNIK
Czego żądasz?
BALLADYNA
Wiem, że znasz ziółek lekarskie przymioty,
Że leczysz rany.
PUSTELNIK
Zdrowo mi wyglądasz.
Pokaż zranione miejsce.
BALLADYNA
Starcze!
PUSTELNIK
Lekarz

Valid XHTML 1.0 Transitional

Realizacja serwisu: Virtualmedia