lektory on-line

Kordian - Juliusz Słowacki - Strona 84

Pocałują cię w czoło czerwonym żelazem…»
Lecz ty lud trzymasz głupi, bez żadnej oświaty.
Kilka kłosów z gwardyjskiej wyrosło równiny;
Więc na Turków! — «Michale, wiedź ich…» — on nie umie…
«Wiesz, czego chcę po tobie?» — Michał nie rozumie.
«Głupcze — krzyknąłeś — podsadź pod szeregi miny
I wysadź na powietrze!…» — Brat Michał dwa palce
Do czoła — pokłon niemy — i odszedł — a w miesiąc
Pod gwardią zatopione saletry padalce
Wybuchnęły jak piorun… aż grunt musiał przesiać
Krwią ruską… Car się uśmiał… i rzekł: «To pomyłka!…»
A wiesz, carze? że za to mało knuty! zsyłka!…
Katorgi nawet mało!…
Bracie, twego serca
Powstydziłby się może najęty morderca.
Przypomnę ci zdarzenie…
WIELKI KSIĄŻĘ
Co? jakie?
Nie skłamię.
Znałeś?
/ mówi kilka słów do ucha Księciu /
WIELKI KSIĄŻĘ
Carze! milcz! milcz! milcz!
Nie! aż cię połamię
Słowami knutowymi… aż czoło wypiekę
Do mózgu myśli twoich.
WIELKI KSIĄŻĘ
Carze! ja się wściekę!
Milcz!
Milczeć?… Wszak nie jestem sumnieniem książęcia
Ani pochlebcą płatnym…
WIELKI KSIĄŻĘ
Na wszystkie zaklęcia!…
Milcz!…
Gdzie się owa piękna Angielka podziała?
Lat szesnaście, dziecinna, płocha, jak śnieg biała,
Z błękitnymi oczyma, na balach szczęśliwa,
Na pół smutna, wesoła, mdlejąca i żywa;
Tak nieświadoma uczuć i światowej burzy,
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański.

Valid XHTML 1.0 Transitional