lektory on-line

Balladyna - Juliusz Słowacki - Strona 82

SKIERKA
Okryj go płaszczem promiennym,
Wdziej mu złociste obuwie.
/ Ściemnia się zupełnie. — Na głowie Goplany pokazuje się półksiężyc. /
Perła rosy z płaszcza kapie;
Zbierz te perełki po trawie
I znów przyszyj na rękawie.
CHOCHLIK
Król dobrodziej w dobre chrapie,
Na drugi bok się przewraca.
SKIERKA
Goplano, niech światło wraca,
Już się twój miły przetwarzył.
/ Goplana daje znak — księżyc z jej czoła znika — i światło wraca. /
GOPLANA
/ patrząc na śpiącego /
Jaką on sobie dziwną postawę wymarzył.
/ Grabek wstaje z ziemi jak król dzwonkowy. /
GRABIEC
/ poziewając /
A — a — a — a — dobry dzień… a — piękna pogoda.
Co to? włosy na brodzie? — diabła! — siwa broda,
Co to znaczy? w co znowu przewierzgnęły biesy?
Jaki płaszcz! — jakie dziwne na piersiach floresy!
Śniło mi się… Dalibóg, nie wiem, co się śniło,
Karczma podobno, piwo z beczek się toczyło,
I był potop, w potopie pływałem jak ryba.
Sztuczka diabla! zrobili ze mnie wieloryba,
Lewiatana w złocistym płaszczu, z brodą siwą.
Ha! chodź tu, moja wiedźmo, moje szklanne dziwo,
Powiedz, kto mnie tak złotem i brodą ozdobił?
Powiedz, co się zrobiło ze mnie?
GOPLANA
Król się zrobił.
GRABIEC
/ sięga do głowy i znajduje koronę /
Więc niech się nie odrabia to, co już zrobione.
Sięgnęła ręka głowy, znalazła koronę.
Cudy…
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, Alfabud, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie.

Valid XHTML 1.0 Transitional