lektory on-line

Potop - Henryk Sienkiewicz - Strona 786

dobrodzieju, przyznaj, że nie myślisz, żeby Sobek od Billewicza był lepszy? No?...
Tak mówiąc począł książę klepać z wielką poufałością pana miecznika po łopatce, a
szlachcic zmiękł jak wosk i odrzekł:
- Bóg waszej książęcej mości zapłać za zacne intencje... Ciężar spada z serca! Ej, mości
książę, żeby jeszcze nie różnica wiary!...
- Ksiądz katolicki będzie ślub dawał, innego ja sam nie chcę.
- Całe życie będziem za to wdzięczni, bo tu chodzi o błogosławieństwo boże, którego
pewnie by Pan Jezus umknął, gdyby jaki paskudnik...
Tu ugryzł się w język pan miecznik, bo zmiarkował, że nieprzyjemną dla księcia rzecz
chciał powiedzieć, lecz Bogusław ani zauważył, owszem, uśmiechnął się łaskawie i dodał:
- I co do potomstwa nie będę się upierał, bo nie masz takiej rzeczy, której bym dla tej
waszej śliczności nie uczynił...
Miecznika twarz rozjaśniła się, jakby na nią promienie słońca padły.
- Już też Bóg tej błaźnicy nie poskąpił urody... Prawda jest!
Bogusław znów poklepał go po ramieniu i pochyliwszy się szlachcicowi do ucha, począł
szeptać:
- A że pierwszy będzie chłopak, to ja ręczę, i malowanie, nie chłopak!
- Chi! chi!..
- Bo nie może inny być z Billewiczówny.
- Z Billewiczówny za Radziwiłłem - dodał miecznik rozkoszując się połączeniem tych
nazwisk. - Chi! chi! Ot, będzie huczek na całej Źmudzi... A co panowie Sicińscy, nasi
nieprzyjaciele, powiedzą, gdy Billewicze tak wyrosną? Wszakże to oni nawet starego
pułkownika nie zostawili w spokoju-choć to był mąż rzymskiego pokroju, od całej
Rzeczypospolitej uwielbiany.
- Wyśćigamy ich ze Źmudzi, mości mieczniku!
- Boże wielki, Boże miłosierny, niezbadane są wyroki Twoje, ale jeżeli w wyrokach Twoich
leży, aby panowie Sicińscy popękali z inwidii... Bądź wola Twoja!
- Amen! - dorzucił Bogusław.
- Mości książę! nie bierzże za złe, iż się w godność nie obwijam, jako przystoi temu,
którego o dziewkę proszą, i że zbyt jawnie radość okazuję... Lecz owo żyliśmy w
strapieniu, nie wiedząc, co nas czeka, i wszystko najgorzej sobie tłumacząc. Przyszło do
tego, żeśmy i waszą książęcą mość źle sądzili, aż naraz pokazuje się, że strachy i
posądzenia były niesłuszne i że pierwszemu uwielbieniu folgę dać można. To, mówię waszej
książęcej mości, jakoby kto brzemię z ramion zdjął...
- Zali i panna Aleksandra tak mnie sądziła?
- Ona? Choćbym Cyceronem był, jeszcze bym jej poprzedniej admiracji dla waszej książęcej
mości godnie opisać nie umiał... Tak myślę, że cnota w niej jeno i przyrodzona jakowaś
nieśmiałość afektom stała na przeszkodzie. Ale gdy się dowie o szczerych waszej książęcej
mości intencjach, tedy jestem pewien, że sercu zaraz cugli popuści, a ono bryknąć na
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański.

Valid XHTML 1.0 Transitional