lektory on-line

Potop - Henryk Sienkiewicz - Strona 779

bo muszę wojnę domową prowadzić, a dla każdego obywatela, miłującego ojczyznę, gorzka to
dola...
Miecznik nie odrzekł nic, tylko spojrzał nieco bokiem na Oleńkę.
Książę zaś mówił dalej:
- Moją pracą, moim trudem, a Bóg jeden wie, jakim kosztem doprowadziłem już pokój do
skutku. Prawie o podpisanie traktatów tylko chodziło. Mieli Szwedzi wyjść z Polski,
żadnej nagrody nie żądając, prócz przyzwolenia królewskiego i stanów, aby po śmierci Jana
Kazimierza Carolus na tron polski był obrany. Wojownik tak wielki i potężny zbawieniem
byłby dla Rzeczypospolitej. Co więcej, zaraz teraz miał zostawić posiłki na wojnę
ukrainną i na moskiewską. Jeszcze byśmy granice rozszerzyli; ale panu Sapieże to nie na
rękę, bo nie mógłby gnębić Radziwiłłów. Wszyscy się już na owe traktaty zgodzili, on
jeden się zbrojną ręką przeciwi; za nic mu ojczyzna, byle prywaty mógł dochodzić. Aż
przyszło do tego, że trzeba oręża przeciw niemu użyć, którą funkcję właśnie mnie, za
tajemną zgodą Jana Kazimierza i Carolusa, powierzono. Ot, co jest! Nie wybiegałem się
nigdy od żadnej służby, więc i tej podjąć się muszę, choć niejeden będzie mnie krzywo
sądził i pomyśli, że bratobójczą wojnę z samej tylko zemsty wszczynam.
Na to miecznik:
- Kto waszą książęcą mość poznał tak dobrze jako my, tego pozory nie uwiodą i zawsze
prawdziwe intencje waszej książęcej mości zrozumieć potrafi.
Tu pan miecznik, zachwycony własną chytrością i polityką, mrugnął tak wyraźnie na Oleńkę,
że ta aż przelękła się, by tych znaków nie ujrzał książę. Ten jednak spostrzegł.
?Nie wierzą mi" - pomyślał.
I chociaż gniewu na twarzy nie okazał, przecież ubodło go to w duszy. Był on zupełnie
szczerze przekonany, że obrazą jest nie wierzyć Radziwiłłowi, nawet wówczas gdy mu się
spodoba zmyślać.
- Paterson mówił mi - rzekł po chwili - że wasza mość chcesz gotowiznę swą na skrypt mi
oddać. Chętnie w tym waści dogodzę, gdyż przyznaję, że gotowy grosz i mnie teraz na rękę.
Gdy spokój nastanie, uczynisz, co zechcesz, albo kwotę odbierzesz, alboli też dam
waszmości parę wsi w zastaw, tak aby to z korzyścią dla cię było.
Tu zwrócił się książę do Oleńki:
- Przebacz waćpanna, że przy tak doskonałej istocie nie o supirach ani idyllach mówimy.
Niesłuszna to rozmowa, jeno czasy takie, iż uwielbieniu i admiracji przystojnej folgi dać
nie można.
Oleńka spuściła oczy i chwyciwszy końcami palców za suknię, uczyniła dyg przynależny nie
chcąc nic odpowiadać.
Tymczasem miecznik ułożył sobie w głowie projekt niesłychanie niedołężny, ale który sam
za nadzwyczaj przebiegły poczytał.
?I z dziewczyną ucieknę, i pieniędzy nie pożyczę" - pomyślał.
Za czym odchrząknąwszy i pogładziwszy kilkakroć czuba, tak rzekł:
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański, producent aparatury destylacyjnej aparatura do bimbru.

Valid XHTML 1.0 Transitional