lektory on-line

Potop - Henryk Sienkiewicz - Strona 711

W Mazowszu było to samo. Tam lud kurpieski, w mrokach leśnych żyjący, wychylił się z
puszcz, poprzecinał drogi, przejmował żywność i gońców. Na Podlasiu rojna drobna szlachta
tysiącami ciągnęła do Sapiehy lub na Litwę. Lubelskie było w rękach konfederacji. Z Rusi
dalekich szli Tatarzy, a z nimi i zmuszeni do posłuszeństwa Kozacy.
Więc wszyscy byli już pewni, że jeśli nie za tydzień, to za miesiąc, jeśli nie za
miesiąc, to za dwa owe widły rzeczne, w których stał król Karol Gustaw z główną armią
szwedzką, zmienią się w jedną wielką mogiłę - na sławę dla narodu, na straszną naukę dla
tych, którzy by Rzeczpospolitą napadać chcieli. Przewidywano już koniec wojny, byli tacy,
którzy mówili, że Karolowi jeden tylko ratunek pozostał: wykupić się i oddać
Rzeczypospolitej Inflanty szwedzkie.
Lecz nagle polepszyły się losy Karola Gustawa i Szwedów.
Dnia 20 marca poddał się Malborg, aż dotąd na próżno przez Szteinboka oblegany. Silna i
dzielna armia jego nie miała teraz nic do roboty i mogła pospieszyć na ratunek królowi.
Z drugiej strony margraf badeński, skończywszy zaciągi, z gotową siłą i nie utrudzonym
jeszcze żołnierzem ruszył również ku widłom rzecznym.
Obaj posuwali się naprzód, gromiąc pomniejsze kupy powstańcze, niszcząc, paląc, mordując.
Po drodze zabierali prezydia szwedzkie, ściągali pomniejsze komendy i rośli w siłę, jak
rzeka rośnie tym bardziej, im więcej strumieni w siebie przyjmuje.
Wieści o upadku Malborga, o Szteinbokowej armii i o pochodzie margrabiego badeńskiego
doszły bardzo prędko do wideł rzecznych i strapiły serca polskie. Szteinbok był jeszcze
daleko, ale margrabia badeński idąc spiesznymi pochodami mógł wkrótce nadejść i zmienić
całą postać rzeczy pod Sandomierzem.
Złożyli tedy wodzowie polscy radę, w której wzięli udział pan Czarniecki, pan hetman
litewski, Michał Radziwiłł, krajczy koronny, pan Witowski, stary doświadczony żołnierz, i
pan Lubomirski, który od pewnego czasu przykrzył sobie na Zawiślu. Na radzie owej
postanowiono, iż pan Sapieha z litewskim wojskiem pozostanie pilnować Karola, aby się z
wideł nie wymknął, zaś pan Czarniecki ruszy przeciw margrabiemu badeńskiemu i spotka go,
jako będzie mógł najprędzej, za czym, jeżeli mu Bóg wiktorię spuści, powróci po staremu
króla oblegać.
Rozkazy odpowiednie zostały natychmiast wydane. Nazajutrz zagrały trąbki wsiadanego przez
munsztuk tak cicho, że je ledwie usłyszano, chciał bowiem Czarniecki odejść w tajemnicy
przed Szwedami . Na dawnym obozowisku położyło się zaraz kilka luźnych partyj
szlacheckich i chłopskich. Ci porozpalali ogniska i huczeć poczęli, aby nieprzyjaciel
myślał, iż nikt z majdanu nie wyszedł, zaś kasztelańskie chorągwie wymykały się jedna za
drugą. Poszła więc naprzód laudańska, która po prawie powinna była przy panu Sapieże
pozostać, ale że Czarniecki bardzo się w niej rozkochał, więc mu hetman nie chciał jej
odbierać. Za laudańską poszła Wąsowiczowa, lud wyborny, przez starego żołnierza
prowadzony, któremu pół wieku we krwi rozlewie zeszło; za czym poszła księcia Dymitra
Wiśniowieckiego pod Szandarowskim, ta sama, która pod Rudnikiem niezmierną chwałą się
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański.

Valid XHTML 1.0 Transitional