lektory on-line

Potop - Henryk Sienkiewicz - Strona 490

Bóg śmierć zapisze, niech dziękuje, że przedtem nabożeństwa zażyć mu pozwoli i tym
pewniej bramy niebieskie mu otworzy, bo kto w dzień Bożego Narodzenia za wiarę zginie,
ten do chwały przyjęty być musi.
Źyczyli sobie tedy wzajem pomyślności, długich lat lub niebieskiej korony i taka ulga
spadła na wszystkie serca, jakby już bieda minęła.
A było przy przeorze jedno krzesło próżne, przed nim stał talerz, na którym bielała
paczka opłatków, niebieską wstążeczką obwiązana.
Gdy wszyscy zasiedli, owego zaś miejsca nikt nie zajął, pan miecznik rzekł:
- Widzę, ojcze wielebny, że starym zwyczajem i dla zagórskich panów miejsce gotowe?
- Nie dla zagórskich to panów - odrzekł ksiądz Augustyn - ale dla wspomnienia owego
młodzieniaszka, któregośmy jak syna wszyscy kochali, a którego dusza patrzy teraz z
uciechą na nas, żeśmy pamięć wdzięczną o nim zachowali.
- Dla Boga - rzekł miecznik sieradzki - lepiej teraz jemu niż nam! Słuszną winniśmy mu
wdzięczność!
Ksiądz Kordecki miał łzy w oczach, a pan Czarniecki ozwał się:
- O mniejszych w kronikach piszą. Jeśli mi Bóg życia pozwoli, a ktokolwiek spyta mnie
później, który był między wami żołnierz starożytnym bohaterom równy, powiem: Babinicz.
- On się nie nazywał Babinicz - odrzekł ksiądz Kordecki.
- Jak to, nie nazywał się Babinicz?
- Od dawna wiedziałem jego prawdziwe nazwisko, ale pod tajemnicą spowiedzi... I dopiero,
wychodząc przeciw owej kolubrynie, rzekł mi: ?Jeśli zginę, niechajże wiedzą, ktom jest,
ażeby uczciwa sława przy moim nazwisku została i dawne grzechy starła." Poszedł, zginął,
więc teraz mogę waćpanom powiedzieć: to był Kmicic!
- Ów litewski przesławny Kmicic? - zakrzyknął porwawszy się za czuprynę pan Czarniecki.
- Tak jest! Tak łaska boża zmienia serca!
- Dla Boga! Teraz rozumiem, że on się podjął tej wyprawy! Teraz rozumiem, skąd się taka
fantazja w nim brała, skąd ta odwaga, którą wszystkich przewyższał! Kmicic, Kmicic! ów
straszny Kmicic, którego Litwa sławi!
- Inaczej go odtąd sławić będzie nie tylko Litwa, ale cała Rzeczpospolita.
- On to nas pierwszy ostrzegł przed Wrzeszczowiczem!
- Z jego to przyczyny bramyśmy dość wcześnie zamknęli i przygotowania uczynili!
- On pierwszego Szweda z łuku ustrzelił.
- A ilu ich z armat napsuł! A de Fossisa kto położył?
- A owa kolubryna! Jeśli nam nie strach jutrzejszego szturmu, któż to sprawił?
- Niechże każdy z czcią wspomina i wysławia, gdzie może, imię jego, ażeby sprawiedliwość
się stała - rzekł ksiądz Kordecki - a teraz: ?Wieczny odpoczynek racz mu dać, Panie!"
- ?A światłość wiekuista niechaj mu świeci!" -odpowiedział jeden chór głosów.
Lecz pan Czarniecki długo nie mógł się uspokoić i myśl jego ustawicznie zwracała się do
Kmicica:
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański.

Valid XHTML 1.0 Transitional