lektory on-line

Potop - Henryk Sienkiewicz - Strona 426

Chwycili je skwapliwie żołnierze i wkrótce wzdłuż całych murów rozległo się łakome
siorbanie. Chwalili też sobie ów napitek mówiąc:
- Nie dzieje się nam krzywda w służbie u Najświętszej Panny! wikt zacny!
- Gorzej Szwedom ! -mówili inni - źle im było warzyć strawę tej nocy, gorzej będzie
przyszłej.
- Mają dosyć, psiawiary! Pewnie we dnie dadzą sobie i nam odpocznienie. Już im teraz i
armacięta musiały od ciągłego kichania pochrypnąć.
Lecz żołnierze mylili się, bo dzień nie miał przynieść spoczynku.
Gdy rankiem oficerowie, przychodzący z raportami, donieśli Millerowi, że skutek nocnej
strzelaniny jest żaden, że owszem, im samym przyniósł znaczne szkody w ludziach, jenerał
zaciął się i kazał dalej ogień prowadzić.
- Przecie się wreszcie znużą! - rzekł do księcia Heskiego.
- W prochach ekspens niezmierny - odrzekł ów oficer.
- Przecie i oni ekspensują?
- Oni muszą mieć nieprzebrane zapasy saletry i siarki, a węgla sami im dostarczymy, jeśli
uda nam się choć jedną budę zapalić. W nocy podjeżdżałem pod mury i mimo huku słyszałem
wyraźnie młyn, nie może to być inny młyn jak prochowy.
- Każę do zachodu słońca strzelać tak mocno jak wczoraj. Na noc odpoczniem. Zobaczym,
czyli poselstwa nie wyślą.
- Wasza dostojność wiesz, że wysłali do Wittenberga?
- Wiem, wyślę i ja po największe kolubryny. Jeśli ich nie można będzie nastraszyć albo
pożaru wzniecić od środka, trzeba będzie wyłom uczynić.
- Spodziewasz się więc wasza dostojność, że feldmarszałek pochwali oblężenie?
- Feldmarszałek wiedział o moim zamiarze i nie mówił nic - odrzekł szorstko Miller.
- Jeśli mnie tu niepowodzenie ścigać dalej będzie, to pan feldmarszałek zgani, nie
pochwali, i na mnie całej winy złożyć nie omieszka. Król jegomość jemu odda słuszność, to
wiem. Niemałom już ucierpiał od zgryźliwego humoru pana feldmarszałka, jakby to moja wina
była, że go, jako Włosi mówią, mal francese trawi.
- O tym, że na waszą dostojność zwali winę, nie wątpię, zwłaszcza gdy się pokaże, że
Sadowski ma słuszność.
- Co za słuszność? Sadowski za tymi mnichami przemawia, jak gdyby był u nich na żołdzie!
co on powiada?
- Powiada, że te wystrzały rozlegną się w całym kraju, od Bałtyku aż po Karpaty.
- Niechże król jegomość każe w takim razie skórę z Wrzeszczowicza ściągnąć i jako wotum
do tego klasztoru ją pośle, bo to on instygował owo oblężenie.
Tu Miller porwał się za głowę.
- Ale trzeba kończyć na gwałt! Tak mi się zdaje, tak mi coś mówi, że w nocy oni wyślą
kogoś dla układów. Tymczasem ognia i ognia!
Przeszedł więc dzień do wczorajszego podobny, pełen grzmotów, dymu i płomienia. Wiele
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański, producent aparatury destylacyjnej aparatura do bimbru.

Valid XHTML 1.0 Transitional