lektory on-line

Balladyna - Juliusz Słowacki - Strona 36

Nocnej przechadzki… Jako mgliste mary
Szła po murawach i drżąca, i cicha:
A płomyk świecy przez różowe szpary
Białych paluszków, jak z róży kielicha,
Błyskał i gasnął, to błyskał, to gasnął.
Zbudził się ptaszek w osinach i zasnął,
Tak cicho przeszła wietrznymi poloty,
Tak cicho przeszła… Ćmy wianeczek złoty
Zwinął się, leciał nad dziewicy głową.
Stanęła… słucham… ona ciche słowo
Wmieszała w szmery listeczków osiny…
Ktoś odpowiedział…
GOPLANA
Może Balladyny
Drużka?…
SKIERKA
Nie, pani.
GOPLANA
Kto?
SKIERKA
Mamże powiedzieć?
GOPLANA
/ pokazując na śpiącego Grabka /
On?
SKIERKA
Tak…
GOPLANA
/ do Chochlika /
Chochliku!… kazałam ci śledzić,
Przeszkodzić.
CHOCHLIK
Diabeł kochankom przeszkodzi.
GOPLANA
Zamknij Chochlika, Skierko, w muszli żabiej
I na jezioro puść by kota w łodzi.
CHOCHLIK
O pani! pani! lepiej ty mię zabij…
GOPLANA
Zabić nie mogę, lecz mogę ukarać…
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, Alfabud, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie.

Valid XHTML 1.0 Transitional