lektory on-line

Balladyna - Juliusz Słowacki - Strona 34

Siedzieliśmy w kałuży po uszy jak cnota,
I kichali — kichali… mój nos w nos waćpana.
CHOCHLIK
Pamiętasz, co nam trzcina mówiła?
GRABIEC
Kochana!
Przyszła na pomoc…
CHOCHLIK
Trzcina ratowała dudę…
GRABIEC
Ja zawsze obwiniałem trzciny o obłudę…
/ kładzie się /
CHOCHLIK
Chodź dalej…
GRABIEC
Spać chcę…
CHOCHLIK
Lepiej wleź na dąb…
GRABIEC
/ śpiewa /
Na dębie
Siedzą gołębie,
Na stawku pływają kaczki…
Jeżeliś przyjacielem, to zanieś do praczki
Moje spodnie…
CHOCHLIK
Co? jak to? chcesz spać bez szlafmycy?
GRABIEC
Nie chcesz?… to idź do diabła, kocie czarownicy.
CHOCHLIK
Dobrej nocy…
GRABIEC
Dobranoc… dobranoc, psie miły.
Szedłbym jeszcze do karczmy, ale nie mam siły.
Dobranoc…
/ zasypia /
CHOCHLIK
Co za głupie stworzenia ci ludzie!
Spił się, cały w czerwonej umazgał się rudzie
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, Alfabud, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie.

Valid XHTML 1.0 Transitional