lektory on-line

Antygona - Sofokles - Strona 34

Rządził, potomstwem ciesząc się kwitnącym
A dziś to wszystko — stracone. Bo radość
Jeśli W człowieku przygaśnie, to trzymam,
Że on nie żyje, lecz żywym jest trupem;
Gromadź bogactwa do woli w twym domu,
Świeć jako tyran na zewnątrz: gdy cieszyć
Tym się nie można, to reszty tych skarbów
Ja bym nie nabył za dymu cień marny.
CHÓR
Jakąż ty znowu wieść niesiesz złą księciu?
POSŁANIEC
Skończyli… Śmierci ich winni, co żyją.
CHÓR
Któż to mordercą, któż poległ, o rzeknij!
POSŁANIEC
Hajmon nie żyje, we własnej krwi broczy.
CHÓR
Z ojca czy z własnej zginąłże on ręki?
POSŁANIEC
W gniewie na ojca mordy sam się zabił.
CHÓR
Wróżbito, jakżeś czyn trafnie określił!
POSŁANIEC
W tym rzeczy stanie dalszej trza narady.
CHÓR
Lecz otóż widzę biedną Eurydykę,
Żonę Kreona; albo się przypadkiem
Pojawia, albo słyszała o synu.
EURYDYKA
Starcy, rozmowy waszej dosłyszałam
Właśnie, gdym z domu wybiec zamierzała,
By do Pallady z modłami się zwrócić.
I właśnie odrzwi odmykam zasuwki,
By je roztworzyć, gdy nagle nieszczęsna
Wieść uszy rani; więc padłam, zemdlona
Z trwogi, w objęcia mych wiernych służebnic.
Powtórzcie tedy, co ta wieść przynosi;
W złym doświadczona, wysłucham słów waszych.
POSŁANIEC
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański.

Valid XHTML 1.0 Transitional