lektory on-line

Potop - Henryk Sienkiewicz - Strona 322

fortuny ma. Każdy chce się cieszyć z tego, co posiadał, aby zaś w spokoju używał i aby mu
dobrze było. A tu przyjedzie pierwszy lepszy przybłęda i ?daj!". Nie dasz, to ci winę
znajdą, aby z majętności cię wyzuć, albo winynie szukając szyję utną. Niejeden się już
łzami rzewnymi zalewa, dawnego pana wspomniawszy, a wszyscy w opresji ciągle ku onym
konfederatom spoglądają, czy od nich jakowy ratunek dla ojczyzny i obywatelów nie
przyjdzie...
- Wasza mość -rzekł Kmicic - widzę, nie lepiej Szwedom ode mnie życzy?
Nieznajomy pan obejrzał się jakby z pewnym strachem wokoło, ale wprędce uspokoił się i
tak dalej mówił:
- Źyczę im, żeby ich mór wytłukł, i tego przed waszecią nie ukrywam, gdyż widzi mi się,
żeś poczciwy, a choćbyś i nie był poczciwy, to mnie nie zwiążesz i Szwedom nie
odwieziesz, bo się nie dam mając zbrojną czeladzi szablę przy boku.
- Możesz wasza mość być pewien, że tego nie uczynię; owszem: po sercu mi waścina
fantazja. Już i to mi się podoba, żeś waszmość nie wahał się substancji zostawić, na
której nieprzyjaciel mścić się nie omieszka. Bardzo się chwali taka życzliwość ku
ojczyźnie.
Kmicic mimo woli począł mówić tonem protekcjonalnym, jak zwierzchnik do podwładnego, nie
zastanowiwszy się, że takie słowa mogły się dziwnie wydawać w ustach szlachetki -
koniuchy, ale widocznie i młody pan nie zwrócił na to uwag, bo począł tylko chytrze
mrugać oczyma i odrzekł:
- Albo ja głupi? U mnie pierwsza reguła, żeby moje nie przepadło, bo co Pan Bóg dał, to
trzeba szanować. Siedziałem cicho do sprzętów i omłotów. Dopieroż, jakem całą krescencję
do Prus sprzedał i inwentarze, i wszelki statek, tak pomyślałem sobie: czas w drogę!
Niechże się teraz na mnie mszczą, niech mi zabierają, co im do smaku przypadnie.
- Zawsze zostawiłeś wasza mość ziemię i budynki.
- Ba, kiedy ja starostwo wąsockie dzierżawą trzymam od wojewody mazowieckiego, a właśnie
mi się kontrakt skończył. Jeszczem ostatniej raty nie zapłacił i nie zapłacę, bo jako
słyszę, i pan wojewoda mazowiecki ze Szwedem trzyma. Niechże mu za to rata przepadnie. a
mnie się gotowy grosz przyda.
Kmicic począł się śmiać.
- Bodajże waszmości! Widzę, żeś nie tylko mężny kawaler, ale i roztropny!
- Jakże? - odrzekł nieznajomy. - Roztropność to grunt! Ale nie o roztropności z waćpanem
mówiłem... Czemu to, czując krzywdy ojczyzny i pana miłościwego, nie pójdziesz do onych
zacnych żołnierzów na Podlasie i pod znak się nie zaciągniesz? I Bogu się przysłużysz, i
samemu może się poszczęścić, bo to już niejednemu się przytrafiło, że z chudopachołka na
pana z wojny wyszedł. Widać po waści, żeś człek śmiały i rezolutny, a gdy ci urodzenie
nie staje na przeszkodzie, możesz wprędce do jakiej takiej fortuny dojść, jeśli Bóg łupu
przysporzy. Byle nie trwonić tego, co tu i ówdzie w ręce wpadnie, to i mieszek
napęcznieje. Nie wiem, czyli masz jakową zagrodę, czyli nie masz, ale mógłbyś mieć: z
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański.

Valid XHTML 1.0 Transitional