lektory on-line

Skąpiec - Molière - Strona 32

Do kroćset, mam język, aby mówić za siebie; nie potrzebuję adwokata. Hej tam, krzeseł!
FROZYNA
Nie; lepiej udamy się teraz na jarmark, aby wcześniej wrócić i mieć więcej czasu do gawędki.
HARPAGON
/ do Ździebełka /
Wołaj tam, niech zaprzęga.
SCENA DWUNASTA
/ HARPAGON, MARIANNA, ELIZA, KLEANT, WALERY, FROZYNA. /
HARPAGON
/ do Marianny /
Zechciej wybaczyć, ślicznotko, że nie pomyślałem o jakiej przekąsce przed spacerem.
KLEANT
Postarałem się o to, ojcze: kazałem w twoim imieniu przynieść parę koszy chińskich pomarańcz, daktyli i konfitur.
HARPAGON
/ po cichu do Walerego /
Walery!
WALERY
/ po cichu do Harpagona /
Zwariował!
KLEANT
Uważasz, ojcze, że to nie dosyć? Mam nadzieję, że pani zechce darować…
MARIANNA
Ależ i to było zupełnie zbyteczne.
KLEANT
Czy zdarzyło się pani widzieć kiedy piękniejszy diament, niż ten, który ojciec ma na palcu?
MARIANNA
W istocie, błyszczy wspaniałe.
KLEANT
/ zdejmując ojcu diament i wręczając Mariannie /
Musi pani blisko zobaczyć.
MARIANNA
Bardzo piękny, rzeczywiście, ogień ma niezrównany.
KLEANT
/ zagradzając drogę Mariannie, która chce oddać diament /
Nie, pani, w zbyt pięknych znajduje się rączkach. Chciej pani przyjąć ten mały upominek, jaki ci składa ojciec.
HARPAGON
Ja?
KLEANT
Nieprawdaż, ojcze, pragnąłbyś, aby pani przyjęła ten pierścień dla twojej miłości?
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański.

Valid XHTML 1.0 Transitional