lektory on-line

Potop - Henryk Sienkiewicz - Strona 303

Nastała cisza, ale wkrótce w przyległych chaszczach zaczęło coś łopotać, jakoby dziki
szły, jednakże łopot ów im był bliższy, tym stawał się wolniejszy. Potem znów nastała
cisza.
- Ilu ich tam jest? -spytał Kmicic.
- Będzie ze sześciu, a może i ośmiu, bom ich też nie mógł dobrze zliczyć - odparł Soroka.
- To dobra nasza! Nie zdzierżą nam!
- Nie zdzierżą, panie pułkowniku, ale trzeba nam żywcem którego wziąść i przypiec, by
drogę pokazał.
- Będzie na to czas. Pilnuj!
Zaledwie Kmicic wymówił ?pilnuj!" - gdy smuga białego dymu wykwitła z zarośli i rzekłbyś:
ptactwo zaszumiało po pobliskiej trawie, o jakie trzydzieści kroków od chaty.
- Hufnalami z garłacza strzelono! - rzekł Kmicic - jeśli muszkietów nie mają, to nic nam
nie uczynią, bo z garłaczy od zarośli nie doniesie.
Soroka, trzymając jedną dłonią muszkiet oparty o kulbakę stojącego przednim konia, drugą
dłoń zwinął w kształcie trąbki koło ust i począł krzyczeć:
- A pokaż no się który z chaszczów, wnet się nogami nakryjesz!
Nastała chwila ciszy, po czym w zaroślach rozległ się groźny głos:
- Coście za jedni?
- Lepsi od tych, co po traktach grasują.
- Jakim prawem naszliście naszą siedzibę?
- Zbój o prawo pyta! Nauczy was kat prawa, idźcie do kata!
- Wykurzymy was stąd jak jaźwców!
- A chodź! Patrz jeno, byś się tym dymem sam nie zadławił!
Głos w zaroślach zamilkł, widocznie napastnicy poczęli się naradzać, tymczasem Soroka
szepnął do Kmicica:
- Trzeba tu będzie którego zwabić i związać; będziem mieć i zakładnika, i przewodnika.
- Ba ! - rzekł Kmicic - jeżeli który przyjdzie, to na parol.
- Ze zbójami godzi się i na parol nie zważać.
- Lepiej nie dać! -rzekł Kmicic.
Wtem pytania nowe zabrzmiały od strony zarośli:
- Czego tu chcecie?
Tu sam Kmicic zabrał głos:
- Jakeśmy przyjechali, tak byśmy i pojechali, gdybyś politykę, kpie, znał i od garłacza
nie zaczynał.
- Nie osiedzisz się tu, wieczorem przyjdzie nas sto koni!
- Przed wieczorem przyjdzie dwieście dragonów, a bagna cię nie obronią; bo są tam tacy,
którzy przejadą, jako i myśmy przejechali.
- Toście wy żołnierze?
- Juści, nie zbóje.
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański.

Valid XHTML 1.0 Transitional