lektory on-line

Balladyna - Juliusz Słowacki - Strona 24

Bogu Chciało się matce dać złotego zięcia…
BALLADYNA
Ach! słychać jakiś tarkot na rozłogu,
Jedzie gościńcem dwór jakiegoś księcia.
Pięć koni… złota kareta… ach kto to?…
Jedzie aleją… Jak to pięknie złoto
Między drzewami błyska!… Ach! mój Boże,
Co im się stało?… śród naszego mostu
Powóz prrr… stanął… i ruszyć nie może…
WDOWA
Pewnie chcą konie napoić…
BALLADYNA
Ot właśnie!
Pan poi konie na drodze po prostu…
WDOWA
Ha! jeśli pić chcą…
ALINA
Już słoneczko gaśnie,
Trzeba zapalić sosnowe łuczywo…
BALLADYNA
/ biegnąc od okna /
Ach lampę zaświeć… ach lampę… co żywo…
O! gdzie mój grzebień?
/ Słychać pukanie do drzwi. /
WDOWA
Cóż to? co?… ktoś puka…
Otwórz, Bladyno.
BALLADYNA
Niech siostra otworzy…
WDOWA
Prędzej otwórzcie… ktoś do chaty stuka.
ALINA
Ach ja się boję…
WDOWA
Niech wszelki duch Boży
Boga wychwala… ja odemknę chatę…
/ patrzy przez dziurkę od klucza /
O jakie stroje złocisto–bogate!
/ otwiera /
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, Alfabud, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie.

Valid XHTML 1.0 Transitional