lektory on-line

Krzyżacy - Strona 203

następującą rozmowę:
- Nie przeczę ci, że w Rzymie byłeś, ale wyglądasz na piwożłopa - mówił Czech.
- Strzeż się wiekuistego potępienia - odrzekł nieznajomy -albowiem mówisz do człowieka,
który zeszłej Wielkanocy jadł jaja na twardo z Ojcem Świętym. Nie mów mi na takie zimno o
piwie, chyba o grzanym, ale jeśli masz gdzie przy sobie gąsio-rek z winem, to daj mi dwa
lub trzy łyki, a ja ci miesiąc czyśćca odpuszczę.
- Nie masz święceń, bom słyszał, żeś sam o tym mówił, jako-że więc odpuścisz mi miesiąc
czyśćca?
- Święceń nie mam, ale głowę mam ogoloną, gdyż na to pozwoleństwo otrzymałem, prócz tego
odpusty i relikwie wożę.
- W tych łubach? - zapytał Czech.
- W tych łubach. A gdybyście wszystko ujrzeli, co mam, padlibyście na twarze nie tylko
wy, ale i wszystkie sosny w boru razem z dzikimi zwierzęty.
Lecz Czech, który był pachołek roztropny i doświadczony, spojrzał podejrzliwie na
przekupnia odpustów i rzekł:
- A wilcy konie zjedli?
- Zjedli, gdyż są diabłom pokrewni, ale popękali. Jednegom ci rozpukniętego na własne
oczy widział. Jeśli masz wino, to daj, bo choć wiatr ustał, alem przemarzł, siedząc przy
drodze.
Czech wina jednak nie dał i znów jechali w milczeniu, aż przekupień relikwij sam począł
pytać:
- Dokąd jedziecie?
- Daleko. Ale tymczasem do Sieradza. Pojedziesz z nami?
- Bo muszę. Prześpię się w stajni, a jutro może mi ten pobożny rycerz konia podaruje - i
ruszę dalej.
- Skądże jesteś?
- Spod pruskich panów, spod Malborga. Usłyszawszy to, Zbyszko zwrócił głowę i kiwnął na
nieznajomego, aby się przybliżył.
- Spod Malborga jesteś? - rzekł. Stamtąd jedziesz?
- Spod Malborga.
- Ale chyba nie Niemiec, ile że naszą mową dobrze mówisz. Jako cię wołają?
- Niemiec jestem, a wołają mnie Sanderus; waszą mową mówię, gdyż się w Toruniu urodziłem,
gdzie wszystek naród tak mówi. Później mieszkałem w Malborgu, ale i tam to samo! Ba!
nawet i bracia zakonni waszą mowę rozumieją.
- A dawnoś z Malborga?
- Byłem, panie, w Ziemi Świętej, potem zaś w Konstantynopolu i w Rzymie, skąd przez
Francję wróciłem do Malborga, a z Malborga jechałem na Mazowsze, obwożąc relikwie święte,
które pobożni chrześcijanie radzi dla zbawienia duszy kupują.
- Byłeś w Płocku czyli też w Warszawie?
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański, producent aparatury destylacyjnej aparatura do bimbru.

Valid XHTML 1.0 Transitional