lektory on-line

Wesele - Stanisław Wyspiański - Strona 99

i on był tu w tajemnicy.
GOSPODYNI
Ka już posed — — ?
GOSPODARZ
Precz odjechał,
bardzo ważne mówił rzeczy:
trza się zbierać.
GOSPODYNI
A co tobie?
GOSPODARZ
Trza się zbierać, pasy, torby,
moja flinta, pistolety
i te szable wezmę obie — — !
GOSPODYNI
O Jezusie, jakieś borby
po nocy, gdzież to, cóż znowu — — ?
GOSPODARZ
Mam być gotów.
GOSPODYNI
Gwałtu, rety!
Ledwo stoisz, jesteś chory.
GOSPODARZ
Zaraz konno jechać muszę.
GOSPODYNI
Jeszcze spadniesz ka do rowu…
GOSPODARZ
Poprzysiągłem się na duszę;
konno muszę — — !
GOSPODYNI
Cary, zmory,
jakaś siła?!
GOSPODARZ
Od tej pory
żyć zaczniemy — coś wielkiego!
GOSPODYNI
Chowaj Boże czego złego.
GOSPODARZ
Z daleka jechał, miał blisko;
goniec, zwiastun, Wernyhora!
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański, producent aparatury destylacyjnej aparatura do bimbru.

Valid XHTML 1.0 Transitional