lektory on-line

Skąpiec - Molière - Strona 19

Ejże! to ty, poczciwy Strzałko? Skądże cię tu spotykam?
STRZAŁKA
He, he! to ty, Frozyno. Cóż ty tu porabiasz?
FROZYNA
To samo, co wszędzie; pośredniczę w interesach, oddaję ludziom przysługi i korzystam jak mogę z moich talencików. Wiesz dobrze, że na świecie trzeba umieć sobie dawać radę; takim jak ja niebo dało w posagu jedynie obrotność i głowę na karku.
STRZAŁKA
Masz tu jakie konszachty z pryncypałem?
FROZYNA
Tak. Załatwiam dlań pewną drobnostkę i spodziewam się niezłej nagrody.
STRZAŁKA
Od niego? Ho, ho, musiałabyś wstać bardzo rano, aby coś wydobyć; ostrzegam cię, że pieniądze w tym domu są bardzo kosztowne.
FROZYNA
Są usługi, za które płaci się sowicie.
STRZAŁKA
Upadam do nóg, widzę, że nie znasz jeszcze imć Harpagona. Pan Harpagon jest ze wszystkich ludzkich istot najmniej ludzką pod słońcem, najtwardszym i najbardziej nieużytym ze śmiertelnych. Nie ma usługi, która by doprowadziła jego wdzięczność aż do rozwiązania sakiewki. Podziękowań, pochwał, życzliwych słówek, przyjaźni, ile zapragniesz; ale pieniędzy — oho! Nic suchszego i bardziej jałowego, niż jego czułości; do słowa zaś *dawać* ma taki wrodzony wstręt, że nie dziwiłbym się, gdyby zamiast: *daję słowo* mówił *pożyczam* słowo.
FROZYNA
Mój Boże, już ja wiem, jak się doi ludzi; znam sekret zjednywania sobie względów, głaskania po sercu i trafiania w tkliwą strunę.
STRZAŁKA
Fraszki. Założę się, że, gdy chodzi o pieniądze, nic tutaj nie wskórasz. To istny kamień, granit; gdyby człowiek konał w jego oczach, nie drgnąłby nawet. Słowem, pieniądze kocha więcej, niż honor, cześć i cnotę. Żądać od niego pieniędzy, znaczy przyprawić go o konwulsje, ugodzić w śmiertelne miejsce, przeszyć mu serce, wydzierać wnętrzności. Ale już wraca; umykam.
SCENA SZÓSTA
/ HARPAGON, FROZYNA /
HARPAGON
/ po cichu /
Wszystko w porządku. (Głośno). I cóż, Frozyno?
FROZYNA
Ach, Boże! doprawdy, jak pan doskonale wygląda! To się nazywa zdrowie!
HARPAGON
Kto? ja?
FROZYNA
Nigdym pana nie widziała tak świeżym i dziarskim.
HARPAGON
Doprawdy?
FROZYNA
Jakże! w życiu pan chyba nie wyglądał tak młodo; znam ludzi, którzy w dwudziestym piątym roku starsi są od pana.
HARPAGON
Jednakże, Frozyno, mam już pełną sześćdziesiątkę.
FROZYNA
No, i cóż to jest sześćdziesiąt lat? Wielkie rzeczy! Teraz dopiero zaczyna się dla pana najpiękniejszy wiek mężczyzny.
HARPAGON
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański, producent aparatury destylacyjnej aparatura do bimbru.

Valid XHTML 1.0 Transitional