lektory on-line

Potop - Henryk Sienkiewicz - Strona 178

nad tym dowcip wysilić! Zali mamy gnić w tej piwnicy, gdy każda ręka ojczyźnie potrzebna?
Gdy jeden cnotliwy musi za dziesięciu zdrajców wystarczyć?!
- Ojciec ma słuszność! - rzekł Jan Skrzetuski.
- Ty jeden nie ogłupiałeś od boleści. Jak suponujesz? Co ten zdrajca myśli z nami
uczynić? Na gardle nas przecie nie ukarze?
Pan Wołodyjowski wybuchnął nagle desperackim śmiechem.
- A to dlaczego? ciekawym!... Zali nie przy nim inkwizycja? Zali nie przy nim miecz?
Chyba nie znacie Radziwiłła?
- Co tam prawisz! Jakież to mu prawo przysługuje?...
- Nade mną -hetmańskie, a nad wami - gwałt!
- Za który musiałby odpowiadać...
- Przed kim? Przed królem szwedzkim?
- A to pięknie mnie pocieszasz! Nie ma co mówić!
- Ja też nie myślę waści pocieszać.
Umilkli i przez jakiś czas słychać było tylko miarowe kroki piechurów szkockich za
drzwiami piwnicy.
- Nie ma co! - rzekł Zagłoba - tu trzeba fortelu zażyć.
Nikt mu nie odpowiedział, więc po niejakim czasie znów mówić zaczął:
- Nie chce się w to wierzyć, abyśmy mieli być na gardle skazani. Źeby za każde słowo w
prędkości i po pijanemu wymówione szyję ucinać, tedyby ani jeden szlachcic w tej
Rzeczypospolitej z głową nie chodził. A neminem captivabimus? Czy to furda?
- Masz waść przykład na sobie i na nas! - rzekł Stanisław Skrzetuski.
- Bo to się stało z prędkości, ale wierzę w to mocno, że się książę zreflektuje. My, obcy
ludzie, żadnym sposobem pod jego jurysdykcję nie podchodzimy. Musi na opinię zważać i od
gwałtów nie może poczynać, aby
sobie szlachty nie narażać. Jako żywo ! za wielka nas kupa, aby wszystkim głowy
postrącać. Nad oficyjerami ma prawo, temu nie mogę negować, ale tak myślę, że się na
wojsko będzie oglądał, które pewnie o swoich nie omieszka się upomnieć... A gdzie twoja
chorągiew, panie Michale?
- W Upicie !
- Powiedz mi jeno, jestżeś pewny, że twoi ludzie wiernie przy tobie staną?
- Skąd mam wiedzieć? Miłują mnie dosyć, ale wiedzą, że hetman nade mną.
Zagłoba zamyślił się na chwilę.
- Dajże mnie do nich ordynans, aby mnie we wszystkim słuchali jako ciebie samego, jeśli
się wśród nich ukażę.
- Waćpanu się zdaje, żeś już wolny!
- Nie wadzi nic. Bywało się w gorszych opałach i Bóg ratował. Daj ordynans dla mnie i dla
obydwóch panów Skrzetuskich. Kto pierwszy się wymknie, ten zaraz do chorągwi ruszy i
innym ją na ratunek przyprowadzi.
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański.

Valid XHTML 1.0 Transitional