lektory on-line

Mały Książę - Antoine de Daint-Exupéry - Strona 16

zbyt poważne. Mały Książę miał zupełnie inne pojęcie o rzeczach
poważnych, niż mają dorośli. - Ja - dorzucił jeszcze - posiadam
kwiat, który podlewam codziennie. Posiadam trzy wulkany, które
przeczyszczam co tydzień. Przeczyszczam także wulkan wygasły.
Nigdy nic nie wiadomo. Jestem pożyteczny dla wulkanów, które
posiadam, dla kwiatu, który jest mój. A jaką korzyść mają z ciebie
gwiazdy? Bankier otworzył usta, lecz nie znalazł odpowiedzi, więc
Mały Książę ruszył w dalszą drogę. Dorośli są jednak
nadzwyczajni - powiedział sobie po prostu podczas dalszej
podróży.
Rozdział 14: Piąta planeta była bardzo interesująca. Była
najmniejsza ze wszystkich. Była tak mała, że zaledwie starczyło
na niej miejsca na lampę uliczną i Latarnika. Mały Książę nie umiał
sobie wytłumaczyć, do czego może służyć uliczna latarnia i
Latarnik gdzieś we wszechświecie, na małej planetce
pozbawionej domów i ludności. Jednak powiedział sobie:
Możliwe, iż ten człowiek jest niedorzeczny. Ale on jest mniej
niedorzeczny niż Król, Próżny, Bankier i Pijak. Jego praca jest
przynajmniej pożyteczna. Gdy zapala lampę, to tak jakby
stwarzał jeszcze jedną nową gwiazdę lub kwiat. Gdy gasi lampę,
to tak jakby usypiał gwiazdę lub kwiat. To bardzo ładne zajęcie.
To rzeczywiście jest pożyteczne, ponieważ jest ładne.
Natychmiast po wylądowaniu Mały Książę ukłonił się z
szacunkiem Latarnikowi. - Dzień dobry. Dlaczego przed chwilą
zgasiłeś swą lampę? - Taki rozkaz - odpowiedział Latarnik. - Dzień
dobry. - Cóż to znaczy rozkaz?
Rozkaz gaszenia lampy. Dobry wieczór. Zapalił lampę. - Dlaczego
zapaliłeś? - Taki jest rozkaz - odpowiedział Latarnik. - Nie
rozumiem - rzekł Mały Książę. - Nic tu nie ma do rozumienia.
Rozkaz jest rozkazem. Dzień dobry. Zgasił lampę. Następnie otarł
sobie czoło chustką w czerwoną kratę. - Mam straszną pracę.
Kiedyś miała ona sens. Gasiłem latarnię rano, a zapalałem
wieczorem. W dzień mogłem odpoczywać, a w nocy spałem... - A
czy teraz zmienił się rozkaz? - Rozkaz się nie zmienił. Na tym
polega tragizm sytuacji. Z roku na rok planeta obraca się szybciej,
a rozkaz się nie zmienia. - Więc? - spytał Mały Książę. - Więc
dzisiaj, gdy planeta robi obrót w ciągu minuty, nie mam chwili
odpoczynku. W ciągu każdej minuty muszę zapalić latarnię i zgasić
ją! - U ciebie dzień trwa jedną minutę! Jakie to zabawne! - To
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, Alfabud, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie.

Valid XHTML 1.0 Transitional