lektory on-line

Potop - Henryk Sienkiewicz - Strona 130

- Mówią, że Szwedzi dobrzy pachołkowie, ale przecie nigdy nie mogli naszym wojskom
komputowym wytrzymać. Biliśmy ich zawsze - to już wypróbowana rzecz - biliśmy ich nawet
wtedy, gdy im przywodził największy wojownik, jakiego kiedykolwiek mieli.
- Co prawda, to okrutniem ciekawy, co też umieją - odpowiedział pan Wołodyjowski - i
gdyby nie to, że dwie inne wojny jednocześnie ojczyznę gnębią, wcale bym się o tę
szwedzką nie rozgniewał. Próbowaliśmy i Turków, i Tatarów, i Kozaków, i Bóg wie nie kogo
- godzi się teraz Szwedów popróbować. W Koronie z tvm tylko może być kłopot, że wszystkie
wojska z hetmanami na Ukrainie zajęte. Ale tu, widzę już, co się stanie. Oto książę
wojewoda dotychczasową wojnę panu podskarbiemu Gosiewskiemu, hetmanowi polnemu, zostawi,
a sam się Szwedami szczerze zajmie. Ciężko będzie, prawda! Wszelako miejmy nadzieję, że
Pan Bóg
pomoże.
- Jedźmy tedy nie mieszkając do Kiejdan! - rzekł pan Stanisław.
- Dostałem też rozkaz, żeby chorągiew mieć w pogotowiu, a samemu się, w trzech dniach w
Kiejdanach stawić - odpowiedział pan Michał. -Ale muszę też waściom ten ostatni rozkaz
pokazać, bo już z niego znaczno, że tam książę wojewoda myśli o Szwedach.
To rzekłszy pan Wołodyjowski otworzył kluczem sepecik stojący pod oknem na ławie, wydobył
z niego papier złożony na dwoje i rozwinąwszy począł czytać :
?Mości panie Wołodyjowski, pułkowniku!
Z wielką radością odczytaliśmy raport Waszmości, że chorągiew już na nogach i w każdej
chwili może w pochód ruszyć. Trzymaj ją Waćpan w czujności i pogotowiu, bo przychodzą tak
ciężkie czasy, jakich jeszcze nie bywało, sam zaś przybywaj jak najspieszniej do Kiejdan,
gdzie go niecierpliwie oczekiwać będziemy. Gdyby Waszmości dochodziły jakie wieści -tym
nie wierz, aż wszystko z naszych ust usłyszysz. Postąpimy tak, jak nam Bóg i sumienie
nakazuje, bez uwagi na to, co złość i nieżyczliwość ludzka może na nas wymyślić. Ale
zarazem cieszymy się, iż nadchodzą takie terminy, w których pokaże się dowodnie, kto jest
szczerym i prawdziwym przyjacielem radziwiłłowskiego domu i kto nawet in rebus adversiss
służyć mu gotów. Kmicic, Niewiarowski i Stankiewicz przyprowadzili tu już swoje
chorągwie; waszmościna niech w Upicie zostanie, bo tam może być potrzebna, a może
przyjdzie wam ruszyć na Podlasie pod komendą brata mojego stryjecznego, jaśnie
oświeconego księcia Bogusława, koniuszego litewskiego, który tam znaczną partię naszych
sił ma pod sobą. O tym wszystkim dowiesz się dokładnie z ust naszych -tymczasem zaś
polecamy wierności waszej pilne rozkazów spełnienie i oczekujemy cię w Kiejdanach.
Janusz Radziwiłł,
książę na Birżach i Dubinkach,
wojewoda wileński, hetman w. litewski."
- Tak jest! widoczna już z tego listu nowa wojna ! - rzekł Zagłoba.
- A że książę pisze, iż postąpi, jak mu Bóg i sumienie nakazuje, to znaczy, że będzie bił
Szweda - dodał pan Stanisław.
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański.

Valid XHTML 1.0 Transitional